Nie ma lepszego pokarmu, ochrony, dobrodziejstwa, a nawet lekarstwa dla nowonarodzonego dziecka – niż mleko matki. Jednak nie wszystkie kobiety mogą karmić piersią. Medikor, jako pionier w całym regionie współpracuje z Bankiem Mleka Kobiecego w krakowskim Ujastku i ma możliwość skorzystania z jego dobrodziejstw. Co to oznacza? Kobiety z niedostatecznie rozwiniętą laktacją lub w sytuacjach wykluczających karmienie mogą liczyć na profesjonalną pomoc. O szczegółach opowiedziały nam Kierowniczka Oddziału Neonatologicznego dyrektor medyczna doktor Irena Gawrońska oraz certyfikowana doradczyni laktacyjna Anna Mółka, odpowiedzialna za współpracę z Bankiem Mleka Kobiecego w Medikorze.
Bank Mleka Kobiecego to profesjonalne laboratoria, do których trafia mleko od zdrowych mam-dawczyń, mających dobrze rozwiniętą laktację, a więc wystarczająco dużo mleka, by się nim podzielić. Jak zaznacza doradczyni laktacyjna z Medikoru Anna Mółka, mleko pozyskiwane od dawczyń jest w odpowiedni sposób badane i przygotowywane na potrzeby karmienia maluszków, których mamy jeszcze nie rozwinęły dobrze własnej produkcji mleka.
– Przed kwalifikacją pokarmu każda dawczyni ma wykonane badania w kierunku wykluczenia zachorowań na: wirusowe zapalenie wątroby typu B i C, HIV, CMV (cytomegalię). Mleko oddawane do profesjonalnego banku w krakowskim Ujastku przebadane jest też pod kątem zanieczyszczeń mikrobiologicznych. Oznacza się również jego skład, w tym: ilość białka, węglowodanów, tłuszczów oraz jego kaloryczność.
wyjaśnia Anna Mółka.
Dawczynie to świadome kobiety, zdrowe, dobrze się odżywające, rozumiejące, że ich mleko jest najcenniejszym pokarmem. Badania przeprowadzane w krakowskim Ujastku są bardzo restrykcyjne, co oznacza ni mniej, ni więcej tyle, że każda mama korzystająca z Banku Mleka Kobiecego ma stuprocentową pewność, że jej maluszek otrzyma w pierwszych chwilach życia pokarm najlepszy, jaki tylko istnieje. Absolutnie nic nie jest w stanie go zastąpić, żadna mieszanka, bowiem nie powstają one na bazie mleka matki, a krowiego. Mleko matki to coś więcej niż pokarm. To, jak zaznacza doktor Irena Gawrońska, żywa tkanka, a nawet lekarstwo.
Możliwość pomocy innym dzieciom, najczęściej wcześniakom, poprzez podzielenie się swoim mlekiem jest dla dawczyń niezwykle pozytywnym doświadczeniem, a dla matek nieocenioną pomocą w daniu swojemu dziecku tego, co najlepsze. Personel Medikoru dba, by mamy miały pełną wiedzę na temat laktacji, karmienia i jego zbawiennego wpływu na rozwój maluszka.
Medikor znów pionierem
Medikor to jedyny szpital w regionie, który oferuje swoim pacjentkom skorzystanie z Banku Mleka Kobiecego. W nowosądeckiej placówce dawczynie oddają mleko, które przewożone jest do profesjonalnego Banku Mleka Kobiecego w krakowskim Ujastku, do laboratorium, a tam restrykcyjnie badane i przechowywane w odpowiednich warunkach w temperaturze -20 stopni Celsjusza. Procedura wymaga niemałego zaangażowania, mleko jest transportowane w karetkach, dostarczane niezwłocznie. Podczas całego procesu nie traci właściwości, jest badane, bezpieczne i stanowi dobrodziejstwo dla maluszków. W specjalistycznych lodówkach może być magazynowane do trzech miesięcy.
Nowosądecki Medikor oddaje mleko mam-dawczyń do krakowskiego Ujastka, dlatego w razie potrzeby może swoim pacjentkom zaproponować dokarmianie z Banku Mleka Kobiecego. Przy tym należy podkreślić, że zarówno dawczynie, jak i mamy korzystające z Banku robią to całkowicie dobrowolnie i za darmo. Proces ten można porównać do oddawania krwi ratującej życie. W tym przypadku mleko ,,uzbraja” dziecko do walki z chorobami. W całej Polsce funkcjonuje kilkanaście Banków Mleka Kobiecego. W Małopolsce znajduje się jeden – przy krakowskim Ujastku, który zaopatruje pięć placówek, w tym: Szpital położniczo – ginekologiczny Medikor w Nowym Sączu, Szpital Specjalistyczny im. Stefana Żeromskiego w Krakowie, Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Krakowie (Prokocim), Szpital Uniwersytecki w Krakowie (przy ul. Kopernika) oraz Szpital Powiatowy Bochni.
Maluszkom na zdrowie
Głównie z Banku Mleka Kobiecego korzystają pacjentki, których dzieci są wcześniakami, czyli urodziły się przed 37. tygodniem ciąży. Oczywiście dokarmianie mlekiem innej mamy, a nie mieszanką, następuje po wyrażeniu pisemnej zgody.
– Przeciwciała odpornościowe od mamy do płodu przekazywane są między 34, a 38 tygodniem ciąży. Jeśli mama przechorowała ospę, różyczkę, świnkę itp., to w jej organizmie znajdują się przeciwciała, dające gotowość do walki z infekcjami, do wytworzenia szybkiej odpowiedzi na zakażenia. Dziecko urodzone przed 34. tygodniem nie jest dostatecznie, albo wcale przygotowane do walki z chorobami. Właśnie wtedy, jeśli mama po wcześniaczym porodzie nie rozwinęła jeszcze wystarczająco swojej laktacji, można częściowo dostarczyć te ,,przeciwciała”, korzystając z Banku Mleka Kobiecego.
zaznacza doktor Irena Gawrońska.
Równocześnie podkreśla, że pokarm mamy zmienia się wraz ze wzrostem i dojrzałością dziecka. Zawiera także probiotyczne bakterie, mikroelementy, witaminy, które powinny dostać się do układu pokarmowego dziecka i wszystko, czego sztuczne mieszanki dziecku nie dostarczą. Organizm kobiety jest zatem ,,zaprogramowany” na potrzeby nowonarodzonego.
Z Banku Mleka Kobiecego korzystają także pacjentki po cesarskim cięciu. Wówczas przez pierwsze 48 godzin mogą skorzystać z dokarmiania mlekiem z Banku Mleka Kobiecego. Szpital jest otwarty na wszystkie pacjentki i pomaga w każdej sytuacji. Jeśli mama z jakichś przyczyn nie może samodzielnie karmić – personel Medikoru jest przygotowany, by pomóc. Wszystko po to, by zarówno mama, jak i jej dziecko mieli w placówce to, co najlepsze, a nie ma nic bardziej wartościowego dla maluszka, jak naturalny pokarm – mleko mamy.